W Archidiecezja,Bolszewo-Nasyceni-Duchem-Świętym,Wejherowo-Jerozolima,Wspólnoty

Relacja ze spotkania pt. Szkoła Animatora

W ramach minionej Szkoły Animatora w piątek spotkaliśmy się Bolszewie. Po mszy świętej ojciec Piotr Różański wygłosił katechezę na temat tajemnicy Miłosierdzia Bożego, powołania grzesznego człowieka przez Boga i postawie człowieka wobec tajemnicy Trójcy Świętej. Później była adoracja Najświętszego Sakramentu i uwielbienie.

Drugiego dnia naszego spotkania formacyjnego o. Piotr Różański wygłosił dwie katechezy. Pierwsza na temat budowania wspólnoty, a druga na temat: Jaki jest mój cel bycia we wspólnocie? Pomiędzy katechezami byliśmy zaproszeni do pracy w grupach i przygotowania scenek z życia wspólnoty.

Na zakończenie spotkania była msza święta oraz koronka do Bożego Miłosierdzia.

Notatki z konferencji o. Piotra Różańskiego z dnia 29.04.2017

Konferencja I

Która z postaci biblijnych była największym budowniczym wspólnoty?

Odpowiedź można znaleźć w Dz. Ap. 7 w mowie obronnej św. Szczepana. To był Mojżesz.

Mojżesz otrzymał od Boga zadanie stworzenia wspólnoty. To zadanie miało 3 etapy. Każdy z etapów trwał 40 lat.

1) Przez 40 lat Mojżesz wychowywał się i żył na dworze faraona.
2) Uznawano, że dojrzałość religijną osiąga się po czterdziestce. W tym wieku Mojżesz ma pragnienie, żeby zbliżyć się do swoich ziomków i żeby coś zrobić dla uciskanych izraelitów. Zabija egipcjanina, próbuje pogodzić bijących się izraelitów. W odpowiedzi na te działania słyszy pytanie: „Któż ciebie ustanowił panem i sędzią nad nami?” – Mojżesz czuje, że coś powinien zrobić we wspólnocie, ale działania, które podejmuje, nie są przyjmowane przez jego braci. Ucieka więc na pustynię, na której przebywał 40 lat.

Tutaj Mojżesz uczy się odpowiedzialności. Zostaje pasterzem, zakłada rodzinę i troszczy się o nią.

3) Gdy Mojżesz skończył 80 lat, objawia się mu Pan Bóg, który powołuje go do zadania. Mojżesz wraca do wspólnoty. Idzie do faraona i nie mówi faraonowi, tego co on sam myśli, ale mówi to, co usłyszał od Boga. Teraz Mojżesz przemawia w imieniu Pana Boga, a Żydzi słuchają go i wychodzą z Egiptu.

Żydzi wędrowali przez pustynię przez kolejne 40 lat zanim dotarli do Ziemi Obiecanej. Czy ta wędrówka musiała trwać tak długo? Nie! Wspólnota pogubiła się i zaczęła oddawać cześć wymyślonym bożkom.

Warto dać się wyprowadzić na pustynię, aby tam usłyszeć Pana Boga. To Bóg daje mi zadanie i natchnienia. Budowanie wspólnoty nie opiera się na moim pomyśle, ale na mocy Ducha Świętego. Duch Święty jednoczy nas, daje pokój i miłość.

Jeżeli we wspólnocie jest nie po mojej myśli, rodzi się sprzeciw i zacietrzewienie – to dobrze. We wspólnocie ma być po myśli Ducha Świętego. Wspólnota słucha Ducha Świętego.

Kiedy św. Paweł przemawiał w Atenach na areopagu mówił: „Ja wam głoszę … ” i został wyśmiany przez ateńczyków. Później mówił inaczej: Duch Święty i ja, posłał nas Duch Święty, Jezus nam powiedział …

Jeżeli jest ferment we wspólnocie, to lepiej usunąć taką wspólnotę z Kościoła.

Słucham Boga, On mnie przemienia i odnawia. Ludzie widząc mnie przemienionego są ciekawi, jak to się stało? Żyj tak, aby nie mówić o Bogu, ale żeby inni poznając ciebie pytali o Boga.

Odnowa w Duchu Świętym, to jest odnawianie się we wspólnocie.

We wspólnocie podejmujemy zadania, ale często nie ma w tym Pana Boga. Potrzebne jest rozeznanie. Ksiądz opiekun, lider, animatorzy to są osoby, które powinny rozeznawać do czego Pan Bóg powołuje wspólnotę.

Pierwszym miejscem naszej ewangelizacji są nasze domy, rodziny.

Dla niektórych osób wolontariat, aktywizm społeczny jest ucieczką przed trudną sytuacją w domu rodzinnym.

Przeczytać list do Judy – potwierdzenie katechezy o Mojżeszu.

Konferencja II

Dla jakiego celu jestem we wspólnocie?

Są osoby, które często zmieniają wspólnoty. Przeskakują z kwiatka na kwiatek. Szukają wspólnoty idealnej.

Wielu z nas traktuje wspólnotę jako miejsce, w którym mi ma być dobrze. Jak jest coś nie po mojej myśli, to idę do innej wspólnoty albo grupy. Takie osoby nigdy nie znajdą idealnej wspólnoty tutaj na Ziemi.

We wspólnocie razem mamy patrzeć na Chrystusa. Wszyscy patrzą w jedną stronę – na Chrystusa, idą razem w jednym kierunku, a w drodze okazuje się, że relacje poprawiają się. Im bliżej Boga, tym relacje we wspólnocie będą bliższe. Tworzą się ponad ludzkie relacje.

Nie ma idealnej wspólnoty.

Moją rolą we wspólnocie jest, żeby innym we wspólnocie było ze mną dobrze. To jest moje zadanie.

Dojrzewanie wspólnoty i we wspólnocie:
– czasami, niektóre osoby potrzebują spektakularnych wydarzeń charyzmatycznych – tak jest szczególnie na początku drogi w wierze,
– w miarę dojrzewania w wierze osoby dostrzegają, że ten sam Chrystus (z wydarzenia charyzmatycznego) jest na codziennej mszy świętej.

Jeżeli we wspólnocie zauważę, że ktoś jest smutny, ktoś coś potrzebuje, kogoś długo nie było na spotkaniu, to powinniśmy zainteresować się tym.

Duch Święty pokazuje co ja mam robić.
Pewien znany charyzmatyk był pytany, czy też ma takie odczucie na modlitwie: jakby rzucał grochem o ścianę, a on się odbija od ściany i upada na podłogę.
Ten odpowiedział, że kiedy klęka do modlitwy, to nic nie słyszy, ale kiedy idzie na ulicę, karmi głodnych, pomaga innym, to ma tak wielką radość i pokój!

Jeżeli ktoś otworzył się na Ducha Świętego, to nigdy nie będzie siedział z założonymi rękoma. Dlatego robimy REO, zabiegamy o nawrócenie, jedziemy na rekolekcje. Duch Święty chce nas posyłać do pracy, ewangelizacji, posyła do ludzi. Każda napotkana osoba jest z inspiracji Ducha Świętego. Mam jej dać pokój i radość Chrystusa.

Praca domowa: rozeznać jaka jest moja wspólnota: modlitewna czy charyzmatyczna? Jaka jest różnica między wspólnotą charyzmatyczną a modlitewną?